wtorek, 19 kwietnia 2011

Bez klucza na szyi

Autorem artykułu jest Monika Matejczyk



Pierwszy dzwonek to dla większości dzieci niesamowite przeżycie na które z niecierpliwością czekają. W rodzicach zaczyna rodzić się wtedy lęk. Jak pierwszoklasiście zagospodarować czas po lekcjach?

Niejednemu rodzicowi sen z oczu spędza myśl, jak jego pierwszak wróci ze szkoły i co będzie potem robił, gdy on sam będzie jeszcze w pracy. W pierwszej klasie jest pięć godzin zajęć lekcyjnych.


Z punktu widzenia rodziców, w sytuacji gdy nie ma pod ręką dyspozycyjnych dziadków, to mało. Siedmiolatek jest za mały by sam wracał ze szkoły, nawet jeśli znajduje się ona blisko domu. Poza tym dziecko siedzące samo w domu, czas wolny najprawdopodobniej spędzi przed telewizorem. Godziny spędzone samotnie w domu to czas stracony! Podpowiemy rodzicom jak wybrnąć z takiej sytuacji. Przedstawimy różne możliwości zagospodarowania dziecku czasu po lekcjach.


Pobyt na świetlicy
Celem działalności świetlicy jest przede wszystkim zapewnienie opieki uczniom przed zajęciami lekcyjnymi i po nich w bezpiecznym otoczeniu, stworzenie warunków do wypoczynku, zjedzenia posiłku czy odrobienia prac domowych pod czujnym okiem pedagoga. Pobyt na świetlicy sprzyja nadrabianiu zaległości w nauce, a także - coraz częściej - rozwijaniu zainteresowań dzieci. Spędzając czas w różnowiekowej grupie dzieci Twój pierwszoklasista wyrobi w sobie umiejętność nawiązywania kontaktów z innymi dziećmi, rozwiązywania sytuacji konfliktowych i panowania nad emocjami.


No ogół godziny pracy świetlicy są dostosowane do godzin pracy rodziców. Jednak na świetlicę trzeba dziecko zapisać, a nie zawsze są wolne miejsca. Najlepiej zrobić to jeszcze przed rozpoczęciem roku szkolnego.


Zajęcia dodatkowe
Ucznia pierwszej klasy szkoły podstawowej można zapisać na zajęcia dodatkowe, o ile szkoła takie organizuje. Uczestnictwo w zajęciach teatralnych, muzycznych, tanecznych czy plastycznych pozwoli zagospodarować dziecku czas. Jednak samo uczestnictwo w tych zajęciach nie rozwiąże problemu, gdyż na ogół są one organizowane dwa lub trzy razy w tygodniu i trwają nie dłużej niż półtorej godziny.



Oczywiście można połączyć zajęcia dodatkowe oferowane przez szkołę z zajęciami na świetlicy. Dziecko, które po godzinie spędzonej na świetlicy, pójdzie ma zajęcia taneczne a potem znów na godzinkę wróci na świetlicę nie zdąży znudzić się ani jednym ani drugim. A do tego z pewnością będzie miało mnóstwo tematów do rozmowy z koleżankami i kolegami ze świetlicy na temat tego co działo się na zajęciach tanecznych.


Opiekunka
Dobrym rozwiązaniem jest zatrudnienie opiekunki na kilka godzin dziennie. Może to być sąsiadka na emeryturze, czy niepracująca koleżanka. Osoba, która będzie odbierała Twoje dziecko ze szkoły, zapewni mu bezpieczeństwo do czasu Twojego powrotu, zorganizuje czas wolny lub pomoże w odrabianiu lekcji. Taką osobę musisz przedstawić wychowawczyni oraz szatniarce, a nawet podać jej dane wraz z numerem dowodu osobistego.

---

Monika Matejczyk


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Co zrobić gdy dziecko przeklina?

Autorem artykułu jest KaSo



Wulgaryzmy istnieją obok nas i nie jesteśmy w stanie uchronić przed nimi nasze dziecko. Prędzej czy później maleństwo usłyszy przekleństwa na ulicy, placu zabaw czy w telewizji. Co zrobić gdy dziecko same zacznie przeklinać?

Na początek należy zaznaczyć, że nieważne jak będziemy się starać chronić dziecko przed wulgaryzmami to nasz maluch i tak kiedyś usłyszy soczystą polszczyznę. Czasami dzieci chwalą się nowymi słówkami na placu zabaw, czasami usłyszą jak dorośli krzyczą i przeklinają na ulicy czy w sklepie. Czasami usłyszą coś w telewizji. Zdarza się też i tak, że to rodzice są źródłem nowych słówek. Każdy z nas próbuje się powstrzymywać przy dziecku, jednak bywają takie chwile, że trudno zapanować nad swoimi emocjami, np. gdy tata jedzie samochodem i „skarży się” na innych kierowców, czy np., gdy mama gotuje obiad i przypadkiem przetnie się w palec.

Zawsze jednak dla rodziców, użycie wulgaryzmów przez ich dziecko, jest dużym zaskoczeniem. Jak należy reagować? … zależy od wieku dziecka.

Gdy przeklina mały przedszkolak, zwykle robi to, aby zwrócić na siebie uwagę rodziców. Będzie to robił częściej, jeśli rodzice rzadko mają czas dla dziecka, poświęcają mu mało czasu, nie bawią się z nim i nie chwalą go. Takie wypowiedziane przekleństwa powodują zwrócenie uwagi, a to jest dla dziecka bardzo ważne.

Aby poradzić sobie z wulgaryzmami u przedszkola należy zapanować nad swoją reakcją. Można powiedzieć dziecku, że są to bardzo brzydkie słowa i nie wolno ich używać (nie należy straszyć dziecka bzdurami np., że mu język odpadnie). Gdy dziecko będzie przeklinać, nie wykonujemy żadnej reakcji. Nie krzyczymy na nie, nie moralizujemy, pozwalamy zapomnieć. Po jakimś czasie używanie wulgaryzmów staje się nudną rozrywką i maluch odpuszcza.

Jeśli przeklina starsze dziecko, należy wytłumaczyć mu, skąd się wzięły wulgaryzmy i do czego służą. Powiedzmy, że są to bardzo brzydkie wyrazy, które służą do wyrażanie złych emocji. Czasami można je usłyszeć, ale jest taka niepisana reguła, która mówi, że ludzie dobrze wychowani nie przeklinają. Przekleństwa mogą kogoś zasmucić, urazić, wprawić w zakłopotanie. Warto tutaj odwołać się do sytuacji i emocji, które dziecko zna. Np. można powiedzieć: pamiętasz jak tobie tak kolega powiedział, pamiętasz jak się wtedy czułeś? Dziecko przypomina sobie sytuację, swoje emocje i przeżycia. Wówczas łatwiej jest mu wczuć się w emocje drugiej osoby.

Przy omawianiu tego problemu należy też zwrócić uwagę na reakcję rodziców, gdy dziecko przeklina. Najlepszym rozwiązaniem będzie nie zwracanie uwagi. Czasami jednak rodzice rozbawieni sytuacją, zaczynają się śmiać. Dziecko nie wie wtedy co ma robić. Rodzice mówią, ze nie wolno a tu taki śmiech? to wolno czy nie wolno? Dla dziecka komunikat musi być jasny. Nie wolno przeklinać, a gdy tak będzie postępować powinniśmy się odwrócić, można wyjść z pokoju gdzie jest dziecko i w żadem inny sposób nie reagować.

Istnieje jeszcze jedno pytanie: czy każde dziecko musi przejść ten etap używania wulgaryzmów? To zależy, dlaczego dziecko przeklina. Jeśli robi to tylko po to, aby zwrócić na siebie uwagę rodziców, wówczas brak zainteresowania z ich strony będzie skutkowało. Natomiast, jeśli jest to starsze dziecko i w ten sposób próbuje nas sprowokować i robi to świadomie – należy wyznaczyć określone granice. Gdy zdarza się także rodzicom przeklinanie w obecności dziecka, można uzgodnić, że w bardzo trudnych sytuacjach można powiedzieć jeden wulgaryzm, który akceptują wszyscy domownicy. Ale wypowiadamy go tylko w bardzo trudnych dla nas chwilach. Żadne inne wulgaryzmy w domu nie są tolerowane. Można się też umówić, że np., gdy dziecko wytrzyma miesiąc bez żadnego wulgaryzmu otrzyma jakąś małą nagrodę, np. wyjazd na basen. Natomiast, gdy w domu nie używa się żadnych wulgaryzmów trzeba to wyraźnie dziecku zaznaczyć: my nie przeklinamy, proszę cię nie przeklinaj.

Na koniec kilka zamienników. Pamiętam, gdy byłam mała i jacyś chłopcy zaczęli bić się w kościele podczas rekolekcji, ksiądz wyprowadzony z równowagi podszedł do nich i krzyknął: „do jasnej choinki”. Pamiętam to, do tej pory. Byłam zdziwiona, że można było wyrazić swoje niezadowolenie w sposób bardziej przystępny i akceptowany przez nas wszystkich.

Jeśli nasze dziecko potrzebuje czasami użyć kilku mocniejszych słów, proponuję użycie zamiennika, którym dziecko będzie wyrażało swoje negatywne uczucie. Np. wspomniana jasna choinka, motyla noga, kurczaki pieczone, o rety kotlety, kurka wodna…

Pamiętajmy, że wymagajmy najpierw od siebie a potem od naszych dzieci. Dając dobry przykład stajemy się ich autorytetem.

---

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Jak dwulatek może zostać perkusistą - co łączy skrzynkę na pomarańcze, cajon i dziecięce meble.

Autorem artykułu jest Aneta Kobylińska



Zestawy perkusyjne w wersji dla dzieci wyglądają jak miniatury prawdziwych perkusji. Dla najmłodszych pałki i wystające elementy to co prawda atrakcyjne, ale i niebezpieczne elementy. Nie musisz jednak czekać aż maluch podrośnie żeby mógł zacząć wystukiwać rytm jak prawdziwy perkusista.

Cajon to prawie cała perkusja w jednej skrzynce. Wygląda jak całkiem gustowny stołek. Wykonany zwykle z egzotycznego drewna sprawdza się jako modny mebel. I w dodatku niewiarygodnie brzmi.

O początkach tego instrumentu krąży już kilka historii. Najprawdopodobniej pochodzi z Peru, gdzie jego prototypem była drewniana skrzynia, której używało się przy zbiorach pomarańczy. Afrykańscy niewolnicy traktowali takie skrzynki jako alternatywę dla bębnów i wystukiwali na nich rytmy czekając na autobus, który rozwiezie ich do domów po całym dniu pracy na plantacji.

Perkusista peruwiańskiego pochodzenia – Alex Acuna wprowadził cajon do szerokiego świata muzyki. Chick Corea i Paco de Lucia wspierali się tym instrumentem przy nagrywaniu albumu Touchstone.

A gdzie tu dzieci?

Hitem tegorocznych targów muzycznych we Frankfurcie były takie właśnie perkusje zaprojektowane specjalnie dla najmłodszych. Instrumenty te pełnią jednocześnie rolę dziecięcych mebli. W przeróżnych kształtach, kolorach i o różnych możliwościach muzycznych. Na takim krześle mały perkusista i posiedzi, i porysuje i pogra. A frajdę z wystukiwania mniej lub bardziej skomplikowanych rytmów na cajonie bardzo młodzi muzycy mają ogromną. Lubią też słuchać bębnienia w wykonaniu tatusiów i mamuś podrygując przy tym rytmicznie.

Fora perkusyjne pełne są dyskusji na temat poszczególnych modeli. Pojawiły się już nawet zestawy typu ‘zrób to sam’ do samodzielnego złożenia. Cajon wygląda co prawda bardzo prosto, ale wykonanie tego instrumentu wymaga wielu zabiegów i łatwe nie jest. Stąd pewnie nie najniższa cena skrzynek. Te bardziej dostępne kosztują od 200 - 300 zł. Jak w większości instrumentów jakość brzmienia i tu zależy od materiałów i precyzji wykonania. Wzrasta zatem razem z ceną.

Za to grać na cajonie można ‘od zaraz’. W Internecie pełno jest filmików instruktażowych i krótkich kursów. Spróbuj posadzić na cajonie dwulatka. Zachowa się jak prawdziwy perkusista i zacznie bawić się wystukując dłońmi przeróżne rytmy. Kreatywne maluchy dołączają szybko do rąk akcję nóg i wybijają rytm piętami. Konstruktorom już udało się zaspokoić i tę potrzebę. Cajon można rozbudować o perkusyjną stopę.

---

Więcej o wspieraniu dzieci w edukacji muzycznej i przykłady jak na cajonie gra dwulatek znajdziesz na blog.wszystkodogrania.pl


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Czy kreskówki rodzą agresję u dzieci?

Autorem artykułu jest onka



Telewizor jest dziś prawie w każdym domu. Dorośli oglądają swoje programy, dzieci swoje. Mama zazwyczaj nie wyobraża sobie wieczoru bez serialu, co najmniej jednego, tata nerwowo przestępuje z nogi na nogę gdy w danym dniu na innym kanale jest mecz lub ciekawy kryminał, a on musi czekać na zakończenie serialu.

Dziecko ogląda wieczorynkę lub bajki na płytce bądź z telewizji satelitarnej. Kult telewizora jest więc wpisany w życie większości rodzin.

Ponadto szlaban na oglądanie TV funkcjonuje jako metoda wychowawcza. „Jak będziesz grzeczny..., jak zjesz ładnie obiad..., jeśli posprzątasz zabawki w swoim pokoju... to obejrzysz bajkę” i na odwrót „jeśli nie będziesz mnie słuchał..., jeśli będziesz bił brata..., jeśli natychmiast nie pójdziesz umyć rąk... to wieczorynki nie będzie”. Zazwyczaj taka groźba działa momentalnie i dziecko po wykonanym zadaniu pyta: „ale będę mógł oglądnąć Toma i Jerrego ?”

Nie tylko bajki przyciągają tak bardzo dzieci. Obserwując dziecko siedzące przed telewizorem można zauważyć, że po jakimś czasie wszystko co w danej chwili jest tam wyświetlane jest ciekawe, nawet, a może zwłaszcza reklamy, bo są kolorowe, bo mają przyciągającą melodię, bo wszyscy się uśmiechają itd. „Mamo, czy lubisz tą reklamę? Bo ja bardzo ją lubię” - słyszę nie raz od własnego syna.

Jesteśmy wszyscy uzależnieni od telewizora i trudno przekonać dziecko, że zbyt długie oglądanie bajek jest niezdrowe, jeśli sami potrafimy godzinami wpatrywać się w telewizor. Z drugiej strony skoro po całym dniu jesteśmy zmęczeni i chcemy się chwilę zrelaksować to sami chcemy coś obejrzeć albo pozwalamy dziecku na dowolną ilość bajek byle by tylko mieć trochę czasu dla siebie. Oczywiście wielu psychologów dziecięcych i rodziców uważa, że telewizja to samo zło i powinno się ograniczyć dostęp dzieci do niej do minimum lub w ogóle wyeliminować z życia rodzinnego, ale czy to ma sens, czy sami mamy na to ochotę? Czy w czasach kiedy kontakty między rówieśnikami opierają się m.in. na znajomości bohaterów bajkowych i kolekcjonowaniu gadżetów związanych z nimi, całkowity zakaz oglądania bajek wyszedłby na dobre dziecku i jego zżyciu z kolegami? Faktem jest, że wiele współczesnych bajek jest pełnych agresji i brutalności i czyni, chłonące wszelkie informacje dziecko, mniej wrażliwym na krzywdę innych. Japońskie kreskówki, takie jak Pokemony, serie Mangi i innych Anime, to samo zło i przemoc. Ale jeśli my, rodzice, poczynimy starania, aby kontrolować co będą oglądać nasze dzieci i ile czasu spędzą przed telewizorem to może uda nam się wypośrodkować wady i zalety oglądania kreskówek. Istnieje mnóstwo konstruktywnych bajek, namawiających do uczciwego postępowania, propagujących niesienie pomocy słabszym i młodszym, potępiających wyrządzanie krzywdy innym oraz zachęcających do pracy i aktywnego wypoczynku.

Czy ktoś z nas pomyślałby kiedyś, żeby poczciwa Pszczółka Maja, Reksio, Krecik, Miś Uszatek, Bolek i Lolek poczyniły jakieś szkody w psychice dzieci? Albo późniejsze Smerfy i Gumisie lub obecne: Bob Budowniczy, Strażak Sam, Tomek i przyjaciele, Cars, Toy Story, Franklin czy bajki np. na MiniMini przeznaczone dla najmłodszych dzieci? Ważne jest aby dziecka nie zostawiać przed telewizorem przez wiele godzin, bo w ten sposób dziecko oderwane od kolejnej bajki zawsze będzie złe, rozdrażnione i agresywne. Lepszym rozwiązaniem jest umawianie się z nim np. na 2-3 bajki, po których musi nastąpić jakiś kolejny punkt planu dnia, jak spacer, obiad, czytanie i oglądanie książek, układanie klocków, pomoc w kuchni mamie czy majsterkowanie z tatą; ważne żeby nie odstępować od umowy. W ten sposób dziecko ma urozmaicony dzień, a konkretnie wyznaczony czas spędzony przed telewizorem nie poczyni szkód w małym, rozwijającym się umyśle.

Sprawa się komplikuje jeśli jesteśmy my lub nasze dziecko bardzo zmęczeni po intensywnym dniu lub, co gorsza, chorzy i nie mamy możliwości zorganizowania dziecku ciekawych zajęć na popołudnie czy wieczór. Wtedy pozostaje nam kontrolować jakość oglądanych przez dziecko programów bez skrupulatnych ograniczeń czasowych. Najistotniejsze jest jednak, aby nigdy nie zostawiać dziecka z pilotem w ręku "skaczącego" po kanałach i bezmyślnie wpatrującego się migające obrazy. Lepiej puścić sprawdzoną bajkę na płytce, przynajmniej mamy pewność co do jakości oglądanych przez dziecko obrazów.

---

http:/krainadzieci.blogspot.com/
onka


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

niedziela, 10 kwietnia 2011

Powrót do figury sprzed ciąży. Proste cwiczenia.

Autorem artykułu jest marcz89



Wszystkie mamy po porodzie chcą odzyskać swoją figurę. To nic trudnego jeśli poświęcisz kilka chwil dziennie by poćwiczyć. Oczywiście przy maluszku nie ma czasu na wyjścia na siłownie czy basen, dlatego proponuję połączyć przyjemne z pożytecznym i ćwiczyć razem z dzieckiem.

Zgrabne nogi

Stań w rozkroku, stopy ustaw szerzej niż biodra, palce skieruj na zewnątrz. Wyprostuj plecy. Trzymając dziecko na rękach blisko siebie, zrób przysiad, uginając nogi i kierując kolana nad stopy, a następnie wyprostuj nogi i biodra. Powtórz 20 razy.

Mocne ramiona

Dziecko trzymaj poziomo, jedną rękę podkładając pod jego klatkę piersiową, a drugą pod brzuszek. Stojąc, pochyl się tak, by plecy były wyprostowane. Następnie ugnij ręce w łokciach i podnieś dziecko na wysokość swoich ud. Potem opuść. Powtórz 10 razy.

Płaski brzuch

Połóż się na plecach, ugnij nogi w kolanach. Stopy rozstaw na szerokość bioder. Połóż dziecko tak, aby plecami opierało się o twoje kolana. Jedną ręką trzymaj maluszka, drugą ułóż z tyłu głowy. Unieś głowę i barki tak, by broda była w pewnym oddaleniu od klatki piersiowej. Utrzymaj tą pozycję 3 sekundy. Powtórz to ćwiczenie 20 razy, po 10-tym powtórzeniu zmień ułożenie rąk.

Talia osy

Połóż się na lewym boku, maluszka ułóż blisko siebie. Lekko ugnij nogi, dłoń połóż z tyłu głowy. Unieś tułów i napnij talię. Powtórz 15 razy, następnie połóż się na prawym boku i zrób to ćwiczenie od nowa.

Smukłe uda

Połóż się na lewy boku, tak aby całe ciało leżało w jednej linii. Ułóż maluszka obok siebie. Powoli unieś prawą nogę 20 razy. Następnie połóż się na prawym boku i powtórz ćwiczenie, unosząc lewą nogę.

Jędrne pośladki

Połóż się na brzuchu, ułóż dziecko przed sobą. Tułów oprzyj na ugiętych przedramionach. Zegnij lewą nogę w kolanie i unieś to kolano 10 razy, następnie zmień nogę i powtórz to ćwiczenie.

Kształtne piersi

Usiądź, krzyżując nogi. Wyprostuj plecy. Chwyć dziecko pod paszki, a następnie 10 razy unieś je nad głowę i opuść. Opuszczając za każdym razem daj mu całusa.

Ćwiczenia te można wykonywać z dzieckiem które skończyło już trzy miesiące.

---

Ćwiczenia w I II i III trymestrze ciąży.

Autorem artykułu jest marcz89



Poniżej podane są ćwiczenia, które pomogą wam wzmocnić poszczególne partie mięśni w I II i III trymestrze ciąży. Ćwiczenia wykonywane systematycznie na pewno pomogą w zmniejszeniu bólu pleców czy nóg. Życzę przyjemnego ćwiczenia.

Ćwiczenie I

Siad rozkroczny na krześle, taborecie lub piłce. Dłonie oparte na biodrach lub udach:

a) skręty głową w prawą, następnie w lewą stronę

b) skłon głowy do tyłu wdech, skłon głowy do przodu wydech

c) skłon głowy z jednoczesnym skrętem w lewo, następnie w prawo

Ćwiczenie II

Siad rozkroczny na krześle, taborecie lub piłce:

a) rozstawianie i łączenia palców

b) zaciskanie i otwieranie dłoni

c) krążenie przedramion, ramion połączone z oddychaniem

d) unieść ramiona przodem w górę wdech, opuścić bokiem w dół wydech

Ćwiczenie III

Siad rozkroczny na krześle bądź piłce. Przenieść wyprostowane ręce do tyłu, złączyć dłonie, przybliżyć łopatki z jednoczesnym uwypukleniem klatki piersiowej. Odchylić lekko głowę ku tyłowi, wykonać wdech. Następnie przenieść ręce bokiem do przodu z jednoczesnym pochyleniem głowy wydech.

Ćwiczenie IV

Siad rozkroczny na krześle bądź piłce. Ramiona zgięte w stawach łokciowych, dłonie złączone na wysokości klatki piersiowej. Mocno przyciskając obie dłonie do siebie.

Ćwiczenie V

Złącz dłonie na karku. Stojący z tyłu partner delikatnie pociąga Twoje łokcie ku tyłowi. Postaraj się wytrzymać kilka sekund w tej pozycji, zachowując proste plecy.

Ćwiczenie VI

Złącz dłonie na plecach grzbietami ku dołowi. Patrz prosto przed siebie z brodą skierowaną nieco ku dołowi. Nabierz powietrza, napinając mięśnie klatki piersiowej i pleców. Policz do 3 i rozluźnij się. Trzymaj ręce na wysokości ramion, chwyć prawą dłonią za lewy nadgarstek, a lewą za prawy. Powoli przesuwaj dłonie w kierunku łokci. Powinnaś poczuć jak napinają się mięśnie klatki piersiowej.

Ćwiczenie VII

Siad rozkroczny na krześle bądź piłce. Przenieść ramiona bokiem w górę, złączyć dłonie na karku, przybliżyć łopatki do siebie i uwypuklić klatkę piersiową, lekko odchylić głowę do tyłu - wdech, opuścić ramiona bokiem w dół i rozluźnić się - wydech.

Ćwiczenie VIII

Siad rozkroczny. Umieść prawą rękę łukiem za głowę (lewą rękę zegnij na krzyżu), chwyć się dłońmi (na plecach). Odchylić lekko głowę do tyłu - wdech, opuścić łokieć w dół i pochylić głowę - wydech. Następnie zmienić ułożenie rąk.

Ćwiczenie IX

Siad na podłodze lub na krześle z nogami wyprostowanymi, opartymi o stołek. Ćwiczenie stóp:

a) zgięcie i wyprost palców

b) rozstawienie i łączenie palców

c) zgięcie grzbietowe stóp

d) zgięcie podeszwowe stóp

e) skręt stóp do wewnątrz

f) skręt stóp na zewnątrz ( przy skrętach stóp nie wykonujemy skrętów kolan)

g) krążenie stopami w prawo i lewo

UWAGA!!! W dniach, w których przypadałaby miesiączka należy ograniczyć ćwiczenia lub całkiem z nich zrezygnować.

II TRYMESTR CIĄŻY

Powtarzane są ćwiczenia z I trymestru ciąży uzupełniane ćwiczeniami z II trymestru ciąży.

Ćwiczenie I

Siad rozkroczny na krześle, taborecie lub piłce. Przenieś ramiona przodem w górę - wdech nosem, opuść bokiem w dół -wydech ustami.

Ćwiczenie II

Siad rozkroczny na krześle, taborecie lub piłce. Uniesienie ramion bokiem w górę i powrót bokiem w dół z jednoczesnym zaciskaniem i otwieraniem dłoni.

Ćwiczenie III

Siad rozkroczny na taborecie lub piłce, dłonie na biodrach. Skłon tułowia w prawa, a następnie w lewą stronę. Podczas wykonywania skłonów powinny być rozluźnione mięśnie tułowia i szyi. W pozycji wyprostowanej - wdech nosem, przy skłonach wydech ustami.

Ćwiczenie to zwiększa zakres ruchomości kręgosłupa i zapobiega bólom w okolicy krzyżowo-lędźwiowej.

Ćwiczenie IV

Siad rozkroczny na taborecie lub piłce, dłonie na biodrach. Skręt tułowia w prawą stronę z jednoczesnym wymachem prawego ramienia w tył. To samo w lewą stronę. Przy skręcie tułowia? wdech nosem, przy powrocie do pozycji wyjściowej - wydech ustami. Ćwiczenie to zwiększa zakres ruchomości kręgosłupa oraz elastyczność mięśni skośnych brzucha i zapobiega bólom krzyża.

Ćwiczenie V

Siad na krześle lub piłce, nogi złączone:

a) napiąć mięśnie pośladkowe - wytrzymać - rozluźnić

b) napiąć mięśnie krocza - wytrzymać - rozluźnić

c) napiąć mięśnie pośladków i krocza -wytrzymać- rozluźnić

To samo wykonać w siadzie rozkrocznym, w pozycji stojącej i leżącej.

Ćwiczenie wzmacnia mięśnie dna miednicy i zapobiega wysiłkowemu nietrzymaniu moczu.

Ćwiczenie VI

Siad na krześle, założyć prawą stopę na lewe kolano i wykonać kolejne czynności:

a) obejmujemy oburącz stopę w okolicy śródstopia - oba kciuki znajdują się po stronie podeszwowej stopy, palce 2-5 po stronie grzbietowej stopy - wykonujemy bierne rozruszanie śródstopia, następnie przez uciskanie kciukiem pogłębiamy wysklepienie poprzeczne stopy

b) lewą ręką chwytamy za piętę, druga ręką rozmasowujemy podłużne sklepienie stopy, od palców w kierunku piety.

Ćwiczenie zapobiega płaskostopiu. Można je też wykonać w siadzie tureckim.

Ćwiczenie VII

Siad prosty na podłodze, ręce wyciągnięte do przodu, wyprostowane."Maszerujemy" na pośladkach do przodu, a następnie do tyłu. Należy zwrócić uwagę na utrzymanie wyprostowanego tułowia.

Ćwiczenie wzmacnia mięśnie brzucha i dna miednicy.

Ćwiczenie VIII

Klęk podparty na dłoniach. „Maszerujemy" rekami w bok, w prawo. Kolana pozostają w miejscu. Przejść rękami w lewo do pozycji wyjściowej. To samo w stronę przeciwną. Przy maszerowaniu ciężar tułowia powinien być przeniesiony na ramiona.

Ćwiczenie IX

Klęk podparty. Unieść lewą rękę skosem do góry z jednoczesnym skrętem tułowia i głowy - wdech, opuścić i powrócić do pozycji wyjściowej - wydech. To samo wykonać prawą ręką.

Ćwiczenie X

Klęk podparty. Unieść wyprostowana prawą nogę w górę do wysokości pośladka z jednoczesnym lekkim uniesieniem głowy - wdech, opuścić nogę i powrócić do pozycji wyjściowej - wydech. To samo wykonać lewą nogą.

Ćwiczenie XI

Leżenie na plecach, ręce pod głową. Nogi zgięte w stawach biodrowych i kolanowych, stopy przylegają do podłoża. Wyprostować prawą nogę i zataczać nią obszerne koła na zewnątrz. To samo powtórzyć lewą nogą.

Ćwiczenie wzmacnia mięśnie nóg, mięśnie skośne brzucha, zwiększa zakres ruchomości w stawach biodrowych i zapobiega obrzękom nóg.

Ćwiczenie XII

W pozycji klęczącej opieramy ramiona na podłodze i głowę na przedramionach. Kolana nie powinny być zbyt blisko siebie. Napinamy mięśnie brzucha, układamy ramiona na podłodze wzdłuż głowy. Przy wyprostowanych plecach miednica i pośladki znajdują się najwyżej. Pozycję tą utrzymujemy przez kilkadziesiąt sekund, a następnie układamy się w pozycji rozluźnionej, relaksowej.

Pozycja ta zmniejsza ucisk w miednicy, zapobiega skurczom w udach i mięśniach pośladkowych, łagodzi bóle pleców i nóg. Zapobiega powstawaniu hemoroidów.

Zaleca się wykonywanie tego ćwiczenia kilka razy w ciągu dnia.

III TRYMESTR CIĄŻY

Ćwiczenie I

W pozycji stojącej, trzymając się oparcia krzesła, wykonać przysiad z szerokim rozwarciem kolan, a następnie powróć do pozycji wyjściowej. Wykonując przysiad, staraj się prostować i wyciągać tułów w górę.

Ćwiczenie II

Oprzeć taboret lub krzesło o ścianę. Wykonać duży krok od krzesła i stanąć do niego bokiem. Prawą nogę postawić na krześle, oprzeć dłonie na biodrach, przenieść ciężar ciała na nogę postawioną na krześle, pogłębić, starać się unieść na pięcie, powrócić do stania.

To samo wykonać na drugą nogę.

Wykonując to ćwiczenie uelastyczniasz mięśnie dna miednicy i zwiększasz ruchomość w stawach biodrowych.

Ćwiczenie III

Siad skrzyżny, kolana szeroko rozwarte, dłonie oparte na kolanach. Wdach nosem z uwypukleniem brzucha i wyrzuceniem rąk w górę, wydech ustami z wciągnięciem brzucha oraz wyrównaniem odcinka krzyżowo-lędźwiowego kręgosłupa.

piątek, 25 marca 2011

Jak nauczyć dziecko żyć w zgodzie z przyrodą

Autorem artykułu jest Maria B



Chcesz, by twój kilkulatek dbał o przyrodę, umiał doceniać jej piękno i rozumiał, dlaczego należy ją chronić? Szacunku dla otaczającego nas świata warto uczyć dziecko już od najmłodszych lat.

Dzieci najchętniej i najszybciej uczą się poprzez zabawę i właśnie poprzez zabawę można w fascynujący sposób nauczyć je nie tylko zasad matematyki czy fizyki, ale także szacunku dla przyrody.

Jak to zrobić?

Choćby w czasie zabawy w dom. Lalki mogą przecież mieszkać w ekologicznym drewnianym domku wyposażonym w pojemniki do segregacji śmieci, panel słoneczny i zbiornik na deszczówkę. Domek natomiast może się znajdować w ekologicznym miasteczku korzystającym wyłącznie z zielonej energii… Poprzez zabawę dziecko dowie się, jak funkcjonuje ekologiczna kolej lub punkt ładowania pojazdów elektrycznych. Już samo objaśnienie dziecku zasadności korzystania z tego typu rozwiązań może być znakomitą lekcją ekologii.

Zabawa w życie

Poprzez zabawę dziecko uczy się jednak nie tylko właściwości przedmiotów i reguł nimi rządzących. Odtwarzając w czasie zabawy sytuacje spotykane na co dzień uczy się odnajdywania w rolach rodzinnych i społecznych. Zabawa „w życie” to jedna z ulubionych rozrywek kilkulatków – godzinami mogą odgrywać scenki podpatrzone w sklepie, w domu czy na spacerze. Podsuwając dziecku właściwe wzorce do naśladowania, od najmłodszych lat można pozytywnie wpływać na jego sposób postrzegania świata.

Świeć przykładem

Dzieci najlepiej uczą się wszystkiego poprzez naśladowanie zachowań dorosłych. Warto więc korzystać z każdej okazji, by swoim postępowaniem dawać dziecku dobry przykład. Wytłumacz, dlaczego segregujesz śmieci, starasz się oszczędzać wodę, a wychodząc z pokoju, gasisz światło. Wspólnie podziwiajcie przyrodę na spacerach, czytajcie o niej książki, zabawcie się w ogrodników. Możecie też zagrać w grę o tematyce ekologicznej. Poprzez zabawę i fascynujące dla malucha zajęcia w prosty sposób nauczysz go, jak być wrażliwym i odpowiedzialnym za swoje otoczenie człowiekiem.

---

Zabawki drewniane Plan Toys


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl